Październik to dla wielu inwestorów czas zamykania budynku przed zimą. Okna są wstawione, dach pokryty, a w środku można zacząć prace instalacyjne, które da się prowadzić także przy niskich temperaturach. Elektryk zwykle wchodzi na budowę jako jeden z pierwszych fachowców wykończeniowych, zanim tynkarze zamkną ściany. Wtedy zapadają decyzje, których później nie da się zmienić bez kucia, a niektóre zaczynają się jeszcze przed budynkiem, przy złączu i liczniku.
Dobrze przygotowany inwestor przychodzi na spotkanie z elektrykiem z rzutem domu, listą urządzeń i warunkami przyłączenia od operatora sieci. Bez tych materiałów projekt instalacji powstaje w pośpiechu, często w trakcie robót.
Warunki przyłączenia i miejsce na licznik
Lokalizację złącza i układu pomiarowego określa operator sieci w warunkach przyłączenia, a szczegóły zależą od operatora i konkretnej działki. Często złącze kablowe stoi przy granicy działki, dostępne od strony drogi, a licznik jest w szafce przy ogrodzeniu. Bywa jednak, że układ pomiarowy przewiduje się w budynku albo w ścianie garażu. Przed budową ściany warto więc sprawdzić, czego wymaga operator, bo od tego zależy, gdzie i jak zostanie zamontowana obudowa licznika.
Moc przyłączeniowa i liczba faz to decyzje na lata. Dom z płytą indukcyjną, pompą ciepła, rekuperacją i w przyszłości ładowarką do samochodu prawie zawsze wymaga zasilania trójfazowego. Wnioskując o warunki, lepiej podać moc z rozsądnym zapasem niż po kilku latach przechodzić procedurę zwiększenia mocy. Elektryk projektujący instalację rozkłada potem odbiorniki tak, żeby obciążenie faz było możliwie równomierne.
Obudowa licznika w ścianie budynku
Jeśli licznik ma znaleźć się w ścianie domu lub garażu, montuje się go we wnęce, w obudowie przeznaczonej do zabudowy. W wyszukiwarce inwestorzy wpisują zwykle skrzynka podtynkowa na licznik 3-fazowy, choć w katalogach ten sam produkt występuje jako rozdzielnica lub obudowa licznikowa. Przy wyborze sprawdza się, czy obudowa jest przystosowana do licznika trójfazowego, czy ma miejsce na zabezpieczenie przedlicznikowe i ewentualnie na aparaturę za licznikiem, czy ma okienko do odczytu oraz możliwość plombowania. Wymagania co do wykonania obudowy i jej wyposażenia potrafią się różnić między operatorami, dlatego elektryk dobiera ją według warunków przyłączenia, a nie według ceny.
Wnękę w murze przygotowuje się na etapie stanu surowego, z uwzględnieniem grubości tynku i ewentualnego docieplenia. Obudowa ma się znaleźć na wysokości wygodnej do odczytu i dostępnej dla pracowników operatora. Z wnęki wyprowadza się rurę osłonową do kabla zasilającego od złącza oraz trasę do rozdzielnicy głównej w domu. Kable prowadzone w ziemi do budynku muszą mieć osłonę na odcinku wejścia przez fundament, a przejście uszczelnia się przed wilgocią i gazami z gruntu.

Rozdzielnica w domu i podział na obwody
Za licznikiem energia trafia do rozdzielnicy głównej w budynku. Najlepiej umieścić ją w pomieszczeniu technicznym, korytarzu albo garażu, z dala od wilgoci i z miejscem na rozbudowę. Rozdzielnicę dobiera się z zapasem pól, bo w trakcie budowy prawie zawsze pojawiają się nowe obwody: ogrzewanie podłogowe w łazience, brama wjazdowa, oświetlenie elewacji, fotowoltaika.
Dobry projekt dzieli instalację na wiele obwodów: osobno oświetlenie na każdej kondygnacji, gniazda w pokojach, gniazda w kuchni, wydzielone obwody dla płyty, piekarnika, pralki, pompy ciepła i rekuperatora. Obwody gniazdowe i łazienkowe chroni się wyłącznikami różnicowoprądowymi, a przy domu z fotowoltaiką i pompą ciepła przewiduje się miejsce na ich zabezpieczenia i ochronę przepięciową.
Pomieszczenia techniczne, w których instalacja zostaje na wierzchu
W kotłowni, garażu, pomieszczeniu gospodarczym czy na poddaszu nieużytkowym ściany często pozostają nieotynkowane albo są wykończone tylko częściowo. Tam instalację prowadzi się na wierzchu, w rurkach lub kanałach, co ułatwia późniejsze zmiany. W takich miejscach montuje się osprzęt natynkowy. W rozmowach z hurtownią i w sieci pada wtedy często hasło włącznik światła natynkowy, a przy wyborze patrzy się na stopień ochrony obudowy, sposób wprowadzenia przewodu i wytrzymałość mechaniczną. W garażu i kotłowni przydaje się wersja bryzgoszczelna, z uszczelnionym klawiszem.
Włączniki natynkowe montuje się tam, gdzie wchodzi się do pomieszczenia, na wysokości wygodnej przy otwieraniu drzwi. Przewody do nich prowadzi się pionowo od góry, zgodnie z przyjętymi strefami układania instalacji, żeby przy wierceniu w ścianie nie trafić w kabel. Warto od razu przewidzieć gniazdo przy włączniku w garażu i kotłowni, bo w tych pomieszczeniach zawsze jest potrzebne.
Lista spraw do ustalenia z elektrykiem na etapie stanu surowego
Zanim elektryk zacznie kuć bruzdy i rozprowadzać przewody, warto razem z nim przejść przez kilka punktów:
- miejsce licznika i rozdzielnicy oraz trasa kabla między nimi,
- rozmieszczenie mebli kuchennych i łazienkowych, od którego zależą gniazda i wypusty,
- urządzenia wymagające osobnych obwodów, także te planowane na później,
- okablowanie teletechniczne, zasilanie bramy, oświetlenie zewnętrzne i ewentualna fotowoltaika.
Po zakończeniu prac elektryk wykonuje pomiary i sporządza protokół, który jest potrzebny między innymi przy odbiorze i do umowy z dostawcą energii. Instalatorzy kompletują obudowy licznikowe, rozdzielnice, przewody i osprzęt w hurtowniach elektrotechnicznych, a w oddziałach Onninen można skonsultować dobór obudowy licznika do wymagań konkretnego operatora.
Decyzje podjęte jesienią w stanie surowym decydują o tym, czy instalacja będzie wygodna przez następne dziesięciolecia. Parametry obudów licznikowych, rozdzielnic i osprzętu natynkowego oraz ich dostępność sprawdzisz na www.onninen.pl
